Girondins de Bordeaux zmaga się z ogromnymi problemami od kilku lat, z których cały czas nie może wyjść. W klubie doszło do upragnionej zmiany właściciela, ale to nie wystarczyło, by władze spojrzały bardziej przychylnym okiem. Teraz są dwie opcje: rywalizacja w szóstej lidze lub ogłoszenie bankructwa. 'Pojawia się polityczna, medialna i ekonomiczna presja' - czytamy we francuskich mediach.