Pisał nocą do policjantek, że mu 'łodyga dyga'. O policjantach miał mówić 'zjeby', o policjantkach 'kur...'. Wyzywał, krzyczał, upokarzał. Prokuratura nie dopatrzyła się mobbingu, bo oceniła, że nie może się oprzeć na subiektywnych odczuciach podwładnych