Trzeci poranek z rzędu grządka z truskawkami wygląda tak, jakby ktoś przeszedł przez nią w nocy z dokładnością chirurga. Zona podejrzewa jeża, mąż obstawia kota z sąsiedztwa, a syn upiera się, że to musi być jakiś większy stwór z lasu za działką. Spór kończy jedna karta pamięci wyjęta rano z niewielkiego urządzenia przypiętego do jabłoni.