Paweł Jasienica był zbliżającym się do sześćdziesiątki wdowcem, gdy na jednym ze spotkań autorskich poznał Zofię O'Bretenny. Szybko wdał się z nią w płomienny romans. Nie miał bowiem pojęcia, że nie zesłał mu jej los, lecz bezpieka. Gdy pisarz planował ślub i wspólne życie, ona skrupulatnie pisała na niego donosy.