Rozkaz brzmiał krótko: 'gazu!'. Miał go wydać przyszły generał Mychajło Drapatyj, kiedy kierowca bojowego wozu piechoty zameldował o sporej barykadzie wzniesionej przez sympatyków Rosji. Tak wystartowała kariera oficera, który teraz został nową nadzieją Ukrainy.

Informację o nominacji popularnego generała na szefa sił zbrojnych protestujący przeciwko ostatnim decyzjom prezydenta Zełenskiego przyjęli z radością.

Informację o nominacji popularnego generała na szefa sił zbrojnych protestujący przeciwko ostatnim decyzjom prezydenta Zełenskiego przyjęli z radością.