- Prezes Jarosław Kaczyński wie o naszym istnieniu. Z życzliwością podszedł do tego projektu. Sprawdził statut i nie miał zastrzeżeń - zapewnia Piotr Ćwik, prezes stowarzyszenia Wspólnota Wartości, do którego należy wielu lokalnych działaczy PiS. Po 'ultimatum Kaczyńskiego' w ich szeregach widać jednak popłoch.