Marta od trzech lat spędza urlop z rodziną, za którą nie przepada. Twierdzi, że robi to dla córki. 'Trochę męczę się na tych wakacjach, ale próbuję przekonać siebie, że warto. Wracam do domu zmęczona, z wyraźną ulgą wypisaną na twarzy. Z kolei Julia jest zachwycona i wypytuje, kiedy znowu zobaczy się z Zosią' - podsumowuje kobieta.