Do historii przeszedł nie tylko jako znakomity wokalista, lecz także utalentowany aktor. Spośród wszystkich filmów z udziałem Elvisa Presleya nakręcony pod koniec lat 60. western uchodzi za najważniejszy. Jest bowiem jedynym w dorobku króla rock'n'rolla pozbawionym jego występu muzycznego, choć nie to czyni go najbardziej wyjątkowym.