Luksusowe hotele, loty prywatnym 'katarskim' samolotem na 40 meczów i ważne polecenie dla realizatorów telewizyjnych. Do tego prywatna firma, która za kilkanaście milionów dba, by każde zdjęcie z Shakirą i kolejne dni jego pracy zyskały odpowiednią atencję. To nie jest mundial Francji czy Argentyny, tylko prezydenta FIFA Gianniego Infantino.