Jesteś matką. Zabierasz dziecko do sklepu, jedziecie autobusem, czasem trzeba załatwić coś w urzędzie. Zdarza wam się usiąść w restauracji. Fanaberia? Nie. Po prostu życie. Problem zaczyna się wtedy, gdy dwulatek zachowuje się jak... dwulatek. O tym, że powinien być spokojniejszy i bardziej przewidywalny, przypomina mu nie tyle rodzic, ile reakcje otoczenia.