Dziś mało kto pamięta o tym utworze Czesława Niemena, choć w latach 60. był jednym z największych hitów w jego repertuarze. Był to pierwszy, ale nie ostatni owoc jego współpracy z Markiem Gaszyńskim. Zanim jednak zachwycili się nim krytycy i słuchacze, został uznany za książkowy przykład grafomanii. Wszystko z powodu tekstu opowiadającego 'o niczym'.