Turyści żądają odszkodowania za skrócony urlop i fatalny powrót do domu
Czuję się oszukana i rozczarowana naszymi wakacjami. Na koniec wysadzili nas w Warszawie, a samochód czekał przy lotnisku w Pyrzowicach - denerwuje się pani Beata. Biuro podróży nie ma sobie nic do zarzucenia.