Prokuratura umorzyła postępowanie dotyczące podsłuchu, który został odkryty w szpitalu, ponieważ śledczy nie znaleźli na nim nagrań, a potencjalny poszkodowany nie złożył wniosku o ściganie. Prok. Piotr Antoni Skiba nie wykluczył, że urządzenie miało służyć udokumentowaniu 'biznesu pogrzebowego'. Przekazał jednak, że jego istnieniu zaprzeczyli sami pracownicy placówki.

W Szpitalu Południowym w Warszawie prowadzono 'biznes pogrzebowy' - ustalił portal Zero.pl. Według informatorów, koordynator prosektorium kierował bliskich osób zmarłych do…

Według informatorów portalu Zero.pl, koordynator prosektorium sugerował rodzinom osób zmarłych skorzystanie z konkretnego zakładu pogrzebowego. Ponadto na swoim profilu w mediach…