Głośna afera wokół giełdy Zondacrypto nabiera tempa. Estoński nadzór finansowy cofnął licencję operatorowi platformy za ignorowanie nałożonych wcześniej zakazów. Decyzja ta to jednak tylko wierzchołek góry lodowej - w Polsce działalność spółki prześwietlają już prokuratura i UOKiK, a w tle pojawiają się wielomilionowe straty, zaginiony założyciel i niedostępne portfele z bitcoinami.