Na skraju uzdrowiskowego krajobrazu Trenczyńskich Cieplic wciąż stoi budynek, który niegdyś uchodził za wzór nowoczesnego myślenia o architekturze i leczeniu, a dziś coraz częściej przyciąga uwagę z zupełnie innego powodu. Zamiast kuracjuszy oraz gwaru życia sanatoryjnego słychać tam głównie ciszę, a dawny symbol postępu powoli zamienia się w miejsce, które budzi więcej pytań niż odpowiedzi.