- Chodzę po kolędzie i widzę, że plagą naszych czasów jest samotność wśród osób starszych. Współmałżonkowie poumierali, a oni siedzą w pustych i smutnych mieszkaniach. Młodzi nam uciekają, ale emerytom wciąż jesteśmy potrzebni - mówi ks. Marek z Krakowa.