- Nie mam sobie nic do zarzucenia - mówi 'Wyborczej' Marcin Kierwiński, którego pytamy o polityczne konsekwencje afery w Szpitalu Południowym w Warszawie.

- Nie mam sobie nic do zarzucenia - mówi 'Wyborczej' Marcin Kierwiński, którego pytamy o polityczne konsekwencje afery w Szpitalu Połudiowym w Warszawie.

- Nie mam sobie nic do zarzucenia - mówi 'Wyborczej' Marcin Kierwiński, którego pytamy o polityczne konsekwencje afery w Szpitalu Południowym w Warszawie.