Uchodził za jedną z największych gwiazd powojennego kina, choć nigdy nie miał wizerunku typowego amanta. Montgomery Clift był na dobrej drodze, by stać się hollywoodzką legendą, ale jego prężnie rozwijającą się karierę przerwał wypadek, po którym już nic nie było takie samo. Trwałe urazy sprawiły, że popadł w depresję, a w konsekwencji uzależnił się od alkoholu, narkotyków i silnych leków. Zmarł w wieku zaledwie 45 lat.