Jeszcze kilka lat temu luksus kojarzył się głównie z czymś spektakularnym: dalekimi podróżami, hotelami z widokiem na ocean czy rzeczami, które po prostu robiły wrażenie. Teraz bardziej zależy nam na czymś innym: na chwili ciszy po intensywnym dniu, na miejscu, w którym można odłożyć telefon i naprawdę odetchnąć. Bez planowania weekendu i szukania wolnego terminu. Po prostu u siebie.