Kontrola NIK wykazała nieprawidłowości. Niektórym zawodowym żołnierzom uzbierała się wyjątkowo pokaźna liczba dni zaległego urlopu, ale nie mają kiedy go odebrać. Dlatego w momencie odejścia ze służby dostają ekwiwalent pieniężny. Rekordzista otrzymał 220 tys. zł.