- Niedawno słuchałem w Berlinie ministra Radosława Sikorskiego, który mówił o uszczelnianiu granic i ochronie przed migrantami. Pomyślałem wtedy: dlaczego nie mówi o losie człowieka, tylko o nielegalnych 'migrantach'. Ten chłodny język mnie przeraża - mówi Basil Kerski, politolog, prezydent Domu Historii Nadrenii Północnej-Westfalii w Düsseldorfie.