Kości znajdowały się w miejscu, w którym miał powstać nowy chodnik. Antropolog potwierdził, że to ludzkie szczątki. Sprawą zajęła się prokuratura.

Antropolog potwierdził, że kości należały do człowieka. Teraz zostaną one zbadane w zakładzie medycyny sądowej.

Kości znajdowały się w miejscu, w którym miał powstać nowy chodnik. Antropolog potwierdził, że to ludzkie szczątki. Sprawą zajęła się prokuratura.