Dziś wielu dorosłych przyznaje, że codzienne obowiązki są dla nich wyczerpujące i przez to nie mają czasu i ochoty na zabawę z pociechami. Kupują więc kolejne lalki, samochodziki czy interaktywne misie tylko po to, by dziecko 'zajęło się sobą'. Czy to znak naszych czasów? 'Kiedyś zabawa w piaskownicy, niekoniecznie na placu zabaw, integrowała dzieci i rodziców. Zabawek było znacznie mniej' - czytamy w komentarzu pod jednym z naszych artykułów.

Dzisiejsi nastolatkowie? Dorastają w rzeczywistości, która zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Z jednej strony słyszą, że mogą być, kim chcą, z drugiej nieustannie…

Dziś wielu dorosłych przyznaje, że codzienne obowiązki są dla nich wyczerpujące i przez to nie mają czasu i ochoty na zabawę z pociechami. Kupują więc kolejne lalki, samochodziki…