Grzegorz Braun odebrał Sławomirowi Mentzenowi coś cenniejszego niż elektorat. Odebrał mu monopol na absurd wypowiadany śmiertelnie poważnym tonem.

Grzegorz Braun odebrał Sławomirowi Mentzenowi coś cenniejszego niż elektorat. Odebrał mu monopol na absurd wypowiadany śmiertelnie poważnym tonem.

Grzegorz Braun odebrał Sławomirowi Mentzenowi coś cenniejszego niż elektorat. Odebrał mu monopol na absurd wypowiadany śmiertelnie poważnym tonem.