- Z mężem kłócimy się często i w zasadzie wszystko krąży wokół pieniędzy. Bo tu jest kredyt, a zaraz trzeba dziecku kupić nowe buty i pamiętać, żeby jeszcze zapłacić za lekcje angielskiego. A wakacje? Nie ma miejsca na spontan, jest planowanie budżetu i pełno napięć, bo przecież nasze wypłaty z gumy nie są - opowiada Klara, nasz czytelniczka. Tego typu historie nie są wyjątkami. Okazuje się, że spory o finanse zdarzają się częściej tam, gdzie są dzieci. Dlaczego?