Przychodzą do mnie pacjenci i rzucają, że mają zrobiony tzw. biorezonans, z którego wynika, że mają na przykład pasożyta w oku, nowotwór płuca, czy marskość wątroby. Ręce opadają - mówi prof. Krzysztof Simon, lekarz z Wrocławia.

Przychodzą do mnie pacjenci i rzucają, że mają zrobiony tzw. biorezonans, z którego wynika, że mają na przykład pasożyta w oku, nowotwór płuca, czy marskość wątroby. Ręce opadają…

Przychodzą do mnie pacjenci i rzucają, że mają zrobiony tzw. biorezonans, z którego wynika, że mają na przykład pasożyta w oku, nowotwór płuca, czy marskość wątroby. Ręce opadają…