Zgłaszają się do właścicieli działek i wyrażają chęć zakupu gruntów. Podpisują umowę przedwstępną, a gdy nadchodzi czas finalizacji umowy - do transakcji nie dochodzi. Rozmyślili się? Tak można byłoby sądzić, gdyby nie to, że w księgach wieczystych pozostaje wpisane roszczenie. W ten sposób grunt jest zablokowany na lata.