Klienci jednego z ogólnopolskich banków byli przekonani, że inwestują w bezpieczne fundusze. W rzeczywistości ich pieniądze trafiały do systemu, który łudząco przypominał klasyczną piramidę finansową. Prokuratura w Łodzi postawiła zarzuty byłemu dyrektorowi departamentu. Straty inwestorów szacuje się na blisko 9 milionów złotych.