Politycy nieustająco analizują sondaże, zliczając punkty i wczytując się w nastroje społeczne. Szukają głosów, a nie rozwiązań. Fundujemy sobie katastrofę, której skutki odczujemy za 20 lat - mówi Piotr Voelkel, przedsiębiorca, współzałożyciel prywatnych uczelni.