Wózek, który ciągniemy za sobą, grzęźnie w wodzie i piasku. A trzeba jeszcze pilnować jego zawartości i nieść ciężkie grabie. Ania przekonuje jednak, że dziś mariscadoras i tak mają lepiej. Kiedyś nosiły miski na głowie i pracowały w zimnym Atlantyku w spódnicach i fartuchach.