14 września 2026, 11:20
Po rosyjskim ataku przy polskiej granicy Pałac Prezydencki nie wyklucza zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz podkreślił, że Karol Nawrocki na bieżąco otrzymuje informacje od służb i analizuje sytuację.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
W nocy z soboty na niedzielę (12 na 13 września) w trakcie nocnych ataków Rosji na Ukrainę polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegały przed zagrożeniem mieszkańców regionów przygranicznych. Jeden z rosyjskich dronów uderzył w pociąg relacji Kijów-Warszawa przed granicą z Polską, inny w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
W niedzielę premier Donald Tusk zwołał pilną odprawę służb. Poinformował, że nastąpił "atak na stację benzynową lub teren w jej pobliżu oraz na skład pociągu towarowego znajdujący się na bocznicy". Zapowiedział m.in., że współpraca wojska, policji, straży granicznej i celników przy przejściach granicznych będzie musiała mieć "specjalny charakter". Chodzi m.in. o przeciwdziałanie zatorom i gromadzeniu się na przejściach pojazdów np. z paliwem.






