11 września 2026, 21:53

- Sytuację na kolei można porównać do kostek domina - przewrócenie jednej wywołuje cały ciąg zdarzeń - stwierdził Przemysław Zieliński z biura prasowego PKP PLK. Według informacji przekazanych przez spółkę, sytuacja powoli wraca do normy.

Fot. Michał Borowczyk / Agencja Wyborcza.pl

W piątek (11 września) do godziny 18. na 5,2 tys. pociągów, które wyruszyły w trasę, 1,1 tys. było spóźnionych łącznie o 31 tys. minut - przekazało PAP biuro prasowe PKP Polskich Linii Kolejowych.

Protest maszynistów PKP PLK. Ponad tysiąc opóźnionych pociągów- Sytuację na kolei można porównać do kostek domina - przewrócenie jednej wywołuje cały ciąg zdarzeń. Spóźnienie jednego pociągu pociąga za sobą spóźnienia kolejnych - stwierdził Zieliński. Dodał, że sytuacja w całej Polsce powoli wraca do normy, ale jest za wcześnie by powiedzieć, kiedy pociągi powrócą do rozkładowych czasów połączeń.