Niektóre znaki drogowe mogą wywołać niemałą konsternację nawet wśród doświadczonych kierowców. Wystarczy wybrać się do Niemiec. Tam można natknąć się na nietypowy znak, który zlokalizowany jest przy ulicach kilku miast m.in. Heidelbergu i Greifswaldzie. Dla zagranicznych kierowców może wyglądać dość zagadkowo, nie przypomina klasycznych znaków, które zwykliśmy mijać na co dzień.
Zobacz wideo Dlaczego Polacy wybierają ten model? KIA Sportage 2026 (1.6 T-GDI HEV 239 KM)
Ten znak może zmienić sposób, w jaki poruszasz się po mieście. Jaką funkcję pełni zielona fala?
Wyobraź sobie, że zamiast kolejnego czerwonego światła, nerwowego hamowania i ruszania po kilku sekundach, jedyne czego doświadczasz to... płynny przejazd. Brzmi jak utopia? Okazuje się, że taki scenariusz jest jak najbardziej możliwy do zrealizowania. Wszystko przy pomocy znaku, a raczej cyfrowego wyświetlacza. Widzimy na nim symbol zielonej fali i konkretną prędkość.
Nie chodzi o to, żeby jechać szybciej. Liczba wyświetlana na tablicy to nic innego jak tempo, które pozwala zsynchronizować jazdę z sygnalizacją świetlną. Utrzymasz wskazaną prędkość? Wówczas przejedziesz przez kolejne skrzyżowania bez konieczności zatrzymywania się na czerwonym.








