Piąte w historii starcie Lewandowski - Messi na remis (1:1). Polak błysnął w meczu Chicago Fire z Interem Miami w MLS. Czy takie wydarzenia mogą przybliżyć go do nominacji do pewnej prestiżowej nagrody?

Tuż przed meczem Chicago Fire - Inter Miami realizator z uwagą pokazywał, jak Robert Lewandowski i Lionel Messi ucinają sobie pogawędkę. Być może w ich konwersacji były też gratulacje za kolejną nominację do "Złotej Piłki"? Messi jest pierwszym piłkarzem w historii, którego nazwisko wskazano w nominacjach do tego plebiscytu po raz... dwudziesty. Czy na liście 30 najlepszych piłkarzy świata znalazł się zasłużenie? Skoro rozpatruje się wydarzenia od sierpnia 2025 r. do końca lipca 2026 r., a jednym z najważniejszych kryteriów są dokonania indywidualne i wpływ na grę drużyny oraz jej sukcesy, to Messi - król strzelców MLS i mistrz tych rozgrywek z Miami, ale też finalista mundialu z reprezentacją, nie jest w plebiscycie bez powodu. To też dobra informacja dla "Lewego".

Beckham, Messi, Lewandowski?

MLS nie jest ligą, z której łatwo zostać nominowanym do "Złotej Piłki". W całej historii do głowy przychodzą właściwie tylko dwa nazwiska, które dostąpiły tego zaszczytu: David Beckham i wspomniany już Messi. Skoro 39-letnia, argentyńska legenda piłki, m.in dzięki dobrym występom w USA w plebiscycie znów mogła się znaleźć, to dlaczego - po dobrym kolejnym sezonie - do 30 nominowanych nie miałby trafić Polak?