8 września 2026, 14:58
Wpis Donalda Trumpa mógłby sugerować, że amerykański prezydent ma chrapkę nie tylko na Grenlandię. Jest już odpowiedź Islandii.
Fot. REUTERS/Evelyn Hockstein
Szefowa islandzkiej dyplomacji Þorgerður Katrín Gunnarsdóttir wezwała ambasadora USA Billy'ego Longa na pilne spotkanie. Powodem interwencji był opublikowany przez Donalda Trumpa na platformie Truth Social pozbawiony opisu obrazek.
Grafika wygenerowana przez AI przedstawiała mapę (z geograficznymi błędami), na której Stany Zjednoczone, Ameryka Środkowa, Kanada, Grenlandia oraz Islandia zostały w całości przykryte amerykańską flagą. W odpowiedzi na zapytania mediów islandzkie ministerstwo przekazało stanowczo: "Na spotkaniu jasno dano do zrozumienia, że post był całkowicie nieodpowiedni".













