W zeszłym sezonie Marko Bulat był podstawowym piłkarzem Rakowa Częstochowa. W tym? Wystąpił zaledwie trzy razy, a w kadrze meczowej nie pojawił się od niemal miesiąca. Powód nieobecności pomocnika zdradził Kamil Głębocki z kanału "Na Wylot". Chorwat bardziej niż piłką interesuje się obecnie padlem. Brak zaangażowania sprawia, że Bulat nie gra nawet w rezerwach.

Fot. Maciej Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Raków Częstochowa wpadł w największy od lat kryzys. W lidze podopieczni Dawida Kroczka wciąż czekają na pierwszy punkt. Przegrali bowiem pierwsze cztery mecze sezonu, a internauci szybko zauważyli - czegoś takiego Ekstraklasa nie widziała od 14 lat i GKS-u Bełchatów prowadzonego przez Kamila Kieresia. "Dramat i degrengolada" - tak opisaliśmy mecz Rakowa z Jagiellonią Białystok, przegrany aż 2:5.

Zobacz wideo Kosecki o grze w Lechii: K***a, co ja tutaj robię?!

Niewiele lepiej Medaliki wypadły w europejskich pucharach. Częstochowianie pewnie wyeliminowali maltańskie Valletta FC, a później poradzili sobie z Hammarby. Hajduk Split okazał się jednak zbyt wymagającym wyzwaniem. Na jesienne mecze w europejskich pucharach chorwacki klub czekał od 15 lat. Trener Kroczek część winy za słaby start sezonu zrzuca na wąską kadrę.