Wstępne wyniki sobotniego referendum wskazują, że Islandczycy nie chcą wznowienia negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. Do zliczenia pozostały już tylko głosy z jednego okręgu
W niedzielę (30 sierpnia) rano RUV przekazał, że po przeliczeniu zdecydowanej większości głosów 99 037 wyborców (52,5 proc. uprawnionych do głosowania) opowiedziało się przeciwko rządowej propozycji wznowienia negocjacji z Unią Europejską, a 89 459 (47,5 proc.) poparło ten pomysł. "Różnica wynosi zatem 9578 głosów" - podkreśla RUV. Do głosowania uprawnionych było ponad 270 tys. z 400 tys. Islandczyków. Nie podano informacji o frekwencji.
Jak przekazała komisja wyborcza, pełne wyniki głosowania mogą być znane dopiero w niedzielę w ciągu dnia - według Reutersa będzie to około południa. Jak podaje BBC, do przeliczenia pozostały głosy tylko z jednej okręgowej komisji.
Islandzkie społeczeństwo jest mocno podzielone w kwestii wznowienia rozmów akcesyjnych z UE, choć w sondażach przed referendum niewielką przewagę utrzymywali zwolennicy kontynuowania negocjacji.
Islandczycy, którzy chcą integracji z UE liczą na obniżkę stóp procentowych, niższą inflację i niższe ceny produktów. Argumentują też, że byłoby to ważnym krokiem w kontekście gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących przejęcia przez USA kontroli nad Grenlandią.














