Artur Jędrzejczyk zanotował swój ostatni występ w Legii Warszawa. Przypadł on na domowy mecz ze Śląskiem Wrocław. 38-latek specjalnie podpisał nową umowę, by móc pożegnać się z kibicami. Piłkarze ustawili się w szpaler, a obrońcę oklaskiwał cały stadion - m.in. Dariusz Mioduski czy Jan Urban. Polały się łzy.

L / PAP

To koniec długiej i obfitej w sukcesy kariery Artura Jędrzejczyka. Obrońca, który przez kilkanaście lat występował w Legii Warszawa, pożegnał się z tą drużyną po sezonie 2025/26. Przeszło czterysta rozegranych spotkań, kilkadziesiąt występów w europejskich pucharach, sześć mistrzostw Polski i siedem krajowych pucharów - 38-latka można bez wątpliwością nazwać legendą stołecznego klubu.

Zobacz wideo Piekło w reprezentacji Polski. Medalistki przerwały milczenie. "Linczowali mnie przez godzinę"

Spotkanie szóstej kolejki Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław zostało wybrane na moment oficjalnego pożegnania piłkarza. Defensor podpisał nową umowę, by móc zostać zgłoszonym do rozgrywek. Co więcej, Legia podjęła decyzję o zastrzeżeniu numeru 55, z którym Artur Jędrzejczyk występował w barwach Wojskowych. Wcześniej takiego wyróżnienia dostąpił jedynie Kazimierz Deyna.