Służby jeszcze tego nie wyjaśniły. Skupiły się bowiem na tym, by zapobiec atakowi - tłumaczył na konferencji prasowej słowacki minister spraw wewnętrznych.

Słowacy pojmali podejrzanych we wtorek (25.08). Znaleźli przy nich materiały łatwopalne, telefony komórkowe, kamerę i odręcznie sporządzony plan działania.

Mężczyźni mieli zamiar podpalić znajdującą się na wschodzie kraju fabrykę dronów za pomocą napalmu.

Podczas środowej (26.08) konferencji prasowej słowacki minister spraw wewnętrznych Robert Kaliňák poinformował, że dwóch zamachowców pochodziło z Łotwy, a trzeci był Ukraińcem.

W Słowacji zatrzymano jednego z Łotyszy oraz Ukraińca, a drugiego z Łotyszy – w Niemczech.