Związkowcy z Muzeum Literatury mówią o "zapaści komunikacyjnej", politycy dalej milczą. Niepewna jest przyszłość placówki, która opiekuje się rękopisami Adama Mickiewicza czy domami Witolda Gombrowicza i Władysława Broniewskiego.
Kolejny rok w Muzeum Literatury w Warszawie trwa kryzys wywołany przez polityków. Po rezygnacji dyrektor Beaty Michalec – jednocześnie warszawskiej radnej KO – i wycofaniu się Ministerstwa Kultury ze współprowadzenia placówki – przyszłość Muzeum jest niejasna.
Po dwóch miesiącach bez żadnych konkretnych deklaracji ze strony odpowiedzialnych za placówkę władz samorządowych Mazowsza, rządzonego przez PSL i KO, z apelem wystąpiły trzy związki zawodowe działające w muzeum. Czyli: NSSZ „Solidarność", Inicjatywa Pracownicza oraz Związek Zawodowy Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza.
kalendarium
wczoraj w wYBORCZEJ









