Najpierw były wyzwiska dotyczące pochodzenia, potem cios szklaną butelką w głowę. 23-latek zaatakował we Wrocławiu 66-letniego taksówkarza, bo ten mówił ze wschodnim akcentem.
19 czerwca 23-latek wsiadł do taksówki, prowadzonej przez 66-letniego Białorusina. Podczas podróży usłyszał, że starszy mężczyzna mówi ze wschodnim akcentem. I to miało sprawić, że zaatakował taksówkarza.
- Mężczyzna, gdy usłyszał wschodni akcent, zaczął obrażać kierowcę, był wulgarny, wyzywał kierowcę pod kątem pochodzenia. Nie wiedział, że to Białorusin, wyzywał go od Ukraińców - mówi podkomisarz Aleksandra Freus z KMP we Wrocławiu.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY







