W wieku 80 lat zmarła Dolly Parton, amerykańska piosenkarka country, a także autorka tekstów i aktorka.
Dolly Parton była autorką takich przebojów jak "Jolene", "9 to 5" czy "Islands in the Stream".
Informacje o odejściu Dolly Parton przekazał Bryan Seaver, syn jej młodszej siostry Cassie, a jednocześnie szef jej ochrony. Jak poinformował, nagranie zawiadomienia po jej śmierci Parton poprosiła go wiele lat temu. - To zadanie to dla mnie zaszczyt, połączony z dumą i ogromnym smutkiem. Ale smutni jesteśmy my, a nie Dolly. Dolly żyła w świetle i jest teraz w objęciach Jezusa, na pewno spotkała się z Carlem, rodzicami i wieloma innymi, którzy patrzyli na nią i czekali na spotkanie w niebie - powiedział.
W krótkim nagraniu Seaver podkreślił rolę, jaką Dolly Parton odegrała w swojej rodzinie i na całym świecie. - Dolly otworzyła drzwi pokoleniom wykonawców, twórców piosenek, muzyków i marzycieli ze wszystkich środowisk, na każdym kontynencie. Za jej przykładem wierzyliśmy, że wszystko jest możliwe. Nie było drzwi, których nie potrafiła otworzyć, a te, które otworzyła - tworzyły i zmieniały historię - powiedział siostrzeniec artystki.
- Niech Bóg błogosławi Dolly Parton i wam wszystkim. Dolly zawsze będzie was kochać - zakończył, nawiązując do jej wielkiego przeboju, rozsławionego przez Whitney Houston "I will always love you".










