Polskie siatkarki podchodziły do meczu ze Słowenkami po wygranym, ale kiepskim starciu z Łotwą. Były obawy o postawę Biało-Czerwonych, ale jednak to było na wyrost. Podopieczne Stefano Lavariniego grały dobrze, momentami nawet jeszcze lepiej. Genialna w tym starciu Magdalena Stysiak bardzo przyczyniła się do zwycięstwa 3:0.
fot. CEV
Polskie siatkarki wygrały dwa pierwsze mecze na mistrzostwach Europy. Zaczęły od pewnego triumfu z Węgrami 3:0, a następnie były lepsze od Łotyszek 3:1. W tym drugim spotkaniu podopieczne Stefano Lavariniego miały ogromne problemy. Jednak dały radę przepchnąć to zwycięstwo. Same zawodniczki wiedzą, że to nie było najlepsze spotkanie w ich wykonaniu. - Zawsze jestem rozgadana, ale dzisiaj trochę brakuje mi słów. Wydaje mi się, że ciężko znaleźć jakieś pozytywy tego spotkania - mówiła Alicja Grabka. Wtórowała jej Magdalena Jurczyk. - Na gorąco trudno cokolwiek mądrego powiedzieć, jest po prostu źle. Musimy przeanalizować to spotkanie, bo choć jesteśmy lepszym zespołem, na boisku kompletnie nie było tego widać - stwierdziła. Z kolei Martynę Czyrniańską zaskoczyła presja, jaką Łotyszki wywierały na zagrywce.
Zobacz wideo Mateusz Bieniek po finale Ligi Mistrzów w Turynie: Byli lepszą drużyną






