W wyniku ataku ukraińskich dronów zginęły dwie osoby, a na terenie lokalnej rafinerii wybuchł pożar.

O śmierci dwóch osób poinformował w we wtorek (25 sierpnia) na Telegramie gubernator Kraju Krasnodarskiego (Rosja) Wieniamin Kondratjew. Jak przekazał, szczątki drona spadły na terenie stacji kolejowej Afipskaja. W ataku ranne zostały także dwie inne osoby.

Dzień wcześniej szef władz regionu przekazał, że dwoje dzieci zginęło, a dziewięć osób zostało rannych, gdy fragmenty dronów spadły na prywatne przedszkole w mieście Krasnodar. Według Kondratjewa uszkodzone zostały także budynki mieszkalne i magazyny, w których wybuchł pożar. Firma Ozon, jedna z czołowych rosyjskich firm zajmujących się sprzedażą internetową, informowała z kolei, że w ogniu stanął jeden z jej centrów logistycznych.

Od początku roku trwa fala ukraińskich uderzeń w obiekty energetyczne w Rosji oraz na okupowanym przez nią Krymie. Jak podkreśla rząd Ukrainy, celem nalotów jest m.in. osłabienie rosyjskiej gospodarki i zakłócenie logistyki na froncie.

W nocy z poniedziałku na wtorek Rosjanie przeprowadzili atak na Ukrainę. "Rosyjska bomba kierowana uderzyła w centrum miasta. Według wstępnych informacji zginęły dwie osoby" - napisał w mediach społecznościowych szef zaporoskiej administracji wojskowej Iwan Fiodorow.