23 sierpnia weszło w życie rozporządzenie o transkrypcji aktów małżeństwa par jednopłciowych, które pobrały się za granicą. Rząd przekonuje, że urzędnicy nie mają wyboru i muszą respektować prawo. Ujawniają się jednak tacy, którzy zapowiadają, że transkrypcji wydawać nie będą.
Rozporządzenie ministra cyfryzacji o transkrypcji stało się faktem. Od niedzieli 23 sierpnia urzędnicy stanu cywilnego nie będą już mogli mówić parom tej samej płci, które pobrały się za granicą i złożyły wniosek o wydanie im polskiego aktu małżeństwa, że mają związane ręce, bo w rubrykach nie da się wpisać dwóch kobiet lub dwóch mężczyzn. Wzory właśnie zostały zmienione - już się da.
Krajowa Informacja Skarbowa: "Transkrypcja nie daje automatycznie prawa do ulg i zwolnień"
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.










