Głosowanie w czasie wojny rozdarłoby nasz kraj - przekonuje ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski, krytykując pomysł byłego ministra obrony Mychajła Fedorowa, który domaga się przeprowadzenia wyborów parlamentarnych. Ukrainę obchodzi dziś 35. rocznicę niepodległości.
Wybory w tej chwili byłyby jak tsunami dla naszego państwa, rozdarłyby Ukrainę – przekonywał Wołodymyr Zełenski na spotkaniu z dziennikarzami w pałacu prezydenckim w Kijowie w ostatnią sobotę (22.08).
Dodał, że bez zawieszenia broni, przeprowadzenie głosowania byłoby „bardzo ryzykowne". - Moją strategią jest doprowadzić kraj do końca wojny i zachować niepodległe i suwerenne państwo i to właśnie robię – zapewniał Zełenski cytowany przez „New York Times".
kalendarium
kocham owady!











