W nocy z 20 na 21 sierpnia w krakowskiej Nowej Hucie zginął 36-letni mężczyzna powiązany z grupą kibiców Hutnika. Jak się okazuje, napadło na niego pięciu mężczyzn z grupy kibolskiej "Młoda Ferajna". Wisła Kraków w obszernym oświadczeniu stanowczo potępiła atak.

Fot. Konrad Kozłowski / Agencja Wyborcza.pl

Do tragicznego wydarzenia doszło na osiedlu Willowym w Nowej Hucie. Na nagraniach z miejskiego monitoringu widać wyraźnie, jak pięciu mężczyzn katuje swoją ofiarę. Napastnikami, jak informuje "Gazeta Krakowska", byli kibice Wisły Kraków skupieni wokół grupy "Młoda Ferajna". Ofiarą ataku był z kolei "Yankes" z grup kibicowskich Hutnika Kraków.

Wisła Kraków: "Przemoc nie ma nic wspólnego z kibicowaniem"

- W nocy z czwartku na piątek na osiedlu Willowym doszło do zdarzenia, w związku z którym interweniowali krakowscy policjanci. Służby zaalarmował jeden ze świadków, który usłyszał krzyki. Po przybyciu na miejsce świadek zastał nieprzytomnego, 36-letniego mężczyznę. Na miejsce zostały wezwanie służby ratunkowe. Mężczyzna został przetransportowany do karetki. Mimo podjętych działań, zmarł w ambulansie. Policjanci wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że mogły brać w nim udział osoby związane ze środowiskiem kibicowskim. Policjanci zatrzymali 9 osób, z którymi obecnie wykonywane są czynności procesowe - powiedziała Iwona Szelichewicz z małopolskiej policji, cytowana przez Radio Kraków.