O sytuacji poinformował zamojski ratusz w niedzielę na portalu społecznościowym. Kilkuminutowy sygnał alarmowy było słychać ok. godz. 7.00. "Syreny zostały uruchomione przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Był to element zaplanowanych ćwiczeń" - podano we wpisie.
Zobacz wideo
Wiceminister MSWiA: Będą włączane syreny, nawet jeśli rakieta nie doleci do Polski
Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz wyjaśnił w rozmowie z PAP, że zamiast testu cichego, został omyłkowo uruchomiony sygnał dźwiękowy. - Był to trzyminutowy, jednostajny dźwięk, tj. odwołujący alarm. Nie ma żadnego powodu do niepokoju. Za zaistniałą sytuację wszystkich zaniepokojonych mieszkańców przepraszamy - podkreślił Bubicz.Polacy, Niemcy i mit zjedzonej bułki. Jak gubią nas konwenanse - czytaj na Wyborcza.pl.Natomiast w niedzielę w godz. 7.00-11.00 na terenie pow. parczewskiego (woj. lubelskie) zaplanowano trening systemu alarmowania z wykorzystaniem syren. Alert RCB w tej sprawie został wysłany w sobotę do odbiorców przebywających na tym terenie.Rzecznik wojewody dopytywany, czy mieszkańcy Zamościa otrzymali wcześniej podobny alert wyjaśnił, że testy ciche nie wymagają takiej informacji, bo nie powinno ich słychać.- One sprawdzają wydolność systemu i to, czy rzeczywiście syreny są sprawne. W przypadku testów cichych procedura nie przewiduje wysyłania alertu, ponieważ nie są wykorzystywane sygnały dźwiękowe – wyjaśnił. Seria fałszywych alarmów w PolsceW maju służby w Polsce otrzymały 18 fałszywych wezwań do mieszkań osób związanych z prawicową opozycją.. Podjęła działania m.in. w sprawie rzekomego ładunku wybuchowego na posesji Jarosława Kaczyńskiego czy zagrożenia życia dziecka w lokalu, w którym przebywał redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz.Cztery osoby zginęły, a 30 zostało rannych w nocnych atakach rosyjskiej armii na miasta w Ukrainie. Mimo to część europejskich przywódców wybiera się do Kijowa na jutrzejsze obchody Dnia Niepodległości - czytaj na Wyborcza.pl.23 maja służby weszły siłowo do posesji do mieszkania, które należy do matki prezydenta Karola Nawrockiego. W reakcji w sprawie obradowało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. - Wszystkie służby powinny dołożyć maksymalnych wysiłków, żeby dokonać identyfikacji osób, które się tym zajmują i tymi prowokacjami i jak najszybciej doprowadzić do ich zatrzymania - mówił premier Donald Tusk.\W związku z fałszywymi alarmami zatrzymano sześć osób. "21 maja 2026 r. policjanci zatrzymali mężczyznę, któremu zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Jego rola, w świetle dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego, polegała na wykonywaniu czynności bezpośrednio wywołujących bądź zmierzających do wywołania reakcji służb na fałszywe zgłoszenia. W ten sposób wywołano kilka fałszywych alarmów, na które składały się kaskadowe zgłoszenia do kilkudziesięciu podmiotów publicznych" — czytamy w komunikacie Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.Źródło: PAP






