Na boisku mnóstwo gwiazd, na ławce powracający po latach Jose Mourinho, a tymczasem bohaterem został 21-latek sprowadzony z Levante. Carlos Espi w 90. minucie trafił na 2:1 i uratował skórę bardzo nieskutecznemu w tym meczu Realowi Madryt, który dzięki niemu zaczął sezon od zwycięstwa z Espanyolem.
Fot. REUTERS/Pablo Morano
Minęło ponad 13 lat odkąd Jose Mourinho poprowadził po raz ostatni Real Madryt w meczu ligowym. Dokładnie 1 czerwca 2013 roku "Królewscy" ograli w 38. kolejce Osasunę 4:2. Gole dla Madrytczyków strzelali m.in. Gonzalo Higuain i Michael Essien. Teraz Portugalczyk powrócił do stolicy Hiszpanii, by pozbierać Real, który przez dwa sezony z rzędu nie zdobył ani jednego trofeum. Pojawił się "The Special One", pojawiły się duże transfery (m.in. Bernardo Silva, Denzel Dumfries i Yan Diomande), pojawiła się wielka nadzieja.
Zobacz wideo Jakub Szymański: Zawody w Birmingham to świetny występ w moim wykonaniu
Bellingham trafił. Za to reszta gwiazd...














