22 sierpnia 2026, 20:14
Rosyjski przywódca nie zamierza zgadzać się na ukraińskie propozycje dotyczące zakończenia wojny. Planuje również odpowiedzieć na ataki, które - zdaniem Wołodymyra Zełenskiego - mają na celu skłonić go do rozważenia pokoju.
Fot. REUTERS/Gavriil Grigorov
Władimir Putin w wywiadzie udzielonym Pawłowi Zarubinowi, który w sobotę ukazał się w agencji informacyjnej Wiesti, odniósł się do ukraińskich ataków na przemysłowe i logistyczne obiekty. Stwierdził, że władze w Kijowie "postawiły sobie za cel wyrządzenie szkód rosyjskiej gospodarce". - Sami otworzyli tę puszkę Pandory. No cóż. Otrzymacie odpowiedź wymierzoną w najbardziej wrażliwe sektory waszej gospodarki, która i tak już ledwo stoi na nogach - zapowiedział rosyjski przywódca.
Putin ocenił, że eskalacja ataków ze strony ukraińskiej to "wynik kolejnej gry hazardowej reżimu kijowskiego i jego zachodnich nadzorców, którzy planują zadać strategiczny cios" w obiekty cywilne i rosyjską logistykę. - Chcą zaburzyć naszą logistykę? W takim razie nie trzeba będzie długo czekać na działania odwetowe - skwitował. Jednocześnie dyktator stwierdził, że ukraińskie ataki "nie mają wpływu na sytuację na froncie", a działania rosyjskiej armii mają charakter bardziej destrukcyjny.






